niedziela, 9 czerwca 2013

:)

Tutaj macie kolejną, ale nie udaną sesje:
Dobra opisze wycieczkę :D Więc prawie wszystkim podobało się wszystko tylko nie zamek... Byliśmy w Malborku. W zamku widzieliśmy jakąś piwnice, toalete, kuchnie i jakieś pokoje oraz coś z bursztynem czy coś. W drodze do Malborka byliśmy na Orlenie na postój i taqm był taki płot i za nim psy-owczarki niemiecki. Ja chciałam je wkurzyć więc trzęsłam tą siatką i one podbiegały do niej i haukały. Jaka ja byłam przerażona, ale poszłam drugi raz :D Przed zamkiem stał taki pan, który sprzedawał pocztówki. Mówil:
-To kosztuje 20 zł, ale dla cb za 12zł, a dla cb okazyjnie, tylko 9 zł~!
To pewnie była jakiś cygan :) Wiem że nie chce wam sie dalej czytać, ale musicie. Kiedy wracaliśmy był taki żul na ławce i do nas machał. Potem byliśmy w karczmie Zamczysko, gdzie był brzydki obiad :s Przed tą karczmą był plac zabaw na którym stała trampolina do 8 osób, a skakało na niej 15! Kilka moich kolezanek biło się z chłopakami na domku od zjeżdzalni i oni krzyczeli:
-To nasz zamek! Nie atukjcie nas!
Tylko to z tego slyszałam, bo zabijałam się z koleżankami na trampolinie... Ale pewnie feriste coś od sb doda do tego posta, bo ona chyba się biła... Ale nie wiem... dObra nie chce mi się więcej pisać...


                                                                Pozdrawiam Kasia :*

Kasia ma rację. Też się biłam. no więc.Najpierw do tego zamku wszedł taki Wiktor i zaczął coś paplać o zdobyciu zamku czy cuś takiego . No i ja i moja najka Nina,poszłyśmy sb tam,bo ludzie na trampolinie się zabijali i my chciałyśmy żyć więc poszłyśmy do tg zamkuuxD I tam chłopacy zaczęli wszystkie dziewczyny wywalać i bić swoimi toporami i tym co kupili przy pamiątkach co i tak nic nie dało. ja z najką sobie siedziałyśmy tak że mogłyśmy kopać chłopków. Taki jeden Urban zaczął mnie walić po nogach toporem ,ale ja mu przyłożyłam i se poszedł. Późnej Martyna go kopnęła i chyba wbił mu się scyzoryk w nogę ,ten który miał w kieszeni. Ale lekko bo noga nie krwawiła^_^ Ale on dzień później nie przyszedł do szkoły *-* Ale dużo osób nie przyszło. No a w autobusie pzez to że jechaliśmy z taką wiewiórą wstrętną to nie był0 fajnie :/ No właśnie. Jak wychodziliśmy z zamku to na ławce leżał taki pan i my mu mówimy "dobranoc" a on nam odpowiadał XD A na Orlenie Kasia uciekała przed psamiXD A ja z Agatą jadłam takie pyszne orzeszki *-* A jak potem na mnie usiadł taki robal to ryknęłam na całe miasto :D Później się okazało że to był konik polny...A w tym zamku na głowę takiego Kuby spadły kamienie Kasi a on cały czas myśli że to zamek się sypał (y) A w łazience przez kraty przez które przepływały te tamte ,to na kracie było trochę kupy *-* Ale naprawdę! lbo to był kurz... Ale raczej kupa :D A Aga i Jula miały totalny odjazd XD Śpiewały piosenkę ze smerfów XD Ojojojoj... XD
Pewnie wszystko napisałam bez ładu ii składu ale trudno ^^ Może później wstawię jakieś zdj z wycieczki ale niewiem. UUUU! Mam zdj Kasi i Natki jak bawiły się dotkowym ekranem *-* Hahahahas :D Dobrze Paaaa 
                      
                                                        Crazy feriste :3